niedziela, 16 sierpnia 2015

Cześć jestem Lucjan

Cześć, Po pierwsze już jestem, po meega długiej przerwie. Przez chwilę zastanawiałam się czy nie zakończyć działalności związanej z blogiem, ale szkoda mi tego co tutaj stworzyłam, więc postanowiłam wrócić i kontynuować pisanie :)  Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić nowego członka rodziny, który jest z nami prawie miesiąc. Jest buldogiem francuskim, ma 2,5 miesiąca i nazywa się Lucek :)



Lucjan jest słodki, kochany i bardzo towarzyski, uwielbia, spać na łóżku i przytulać się do każdego, ale oprócz tego jest także bardzo temperamentym pieskiem, który bardzo szybko wchodzi na głowę jeśli tylko mu się pozwoli. Uwielbia obgryzać wszystko co spokta na drodze, ostatnio jego ofiarą zostały moje nowiuśkie szpilki. Jest  bardzo ciekawski i interesuje go wszystko co go otacza. Mimo iż jest małym rozrabiaką i gdy zostaje sam płacze jak małe dziecko, nie sposób go nie kochać.

Lucjanek według niektórych wygląda, jak mała świnka, ale kto tylko go pozna odrazu ma skradzione serce. :)

A co Wy o nim sądzicie?

Jeśli Wam się spodoba, będzie się tutaj pojawiał częściej ^^

Ps. Macie snapchat?

Podawajcie swoje w komentarzach mój to: Makeupówka





9 komentarzy:

  1. Ale piękny !!! Też chciałam mieć buldożka francuskiego...a mam doga de bordeax :-))). Ciekawa jestem czy Twój Lucek będzie chrapał tak głośno jak mój Rysiek :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chrapie strasznie, ostatnio nagrałam go w nocy i chrapie jak stary chłop xD a co gorsze puszcza bąki (ta rasa wybitnie tak ma) :)

      Usuń
    2. Mój Rysiek chrapie tak głośno, że sąsiedzi pod nami go słyszą :-))))). O puszczaniu bąków nie wspominam nawet. Nie dość, że głośno to jeszcze...hmmm,...aromat mocno średni :-) . Ryszard to "kawał chłopa" - 70 kg ale kocham Go z tym chrapaniem, bąkami i ślinieniem się ( przecież najbardziej znany Dog de Bordeaux to Śliniak z filmu Rodzina Zastępcza ),

      Usuń
    3. HaHa masz racje te psiaki są słodkie, ja do tej pory uwielbiałam wielkie psy i nigdy w życiu nie myślałam, że będę chciała mieć małego buldoga. Wszystko ma swoje wady i zalety, ale jak nie kochać naszych czworonogów, które są przecież naszymi przyjaciółmi :)

      Usuń
    4. Kocham wszystkie - duże, małe, malutkie, rasowe i wielorasowe. Dobrze, że mam mieszkanie a nie dom z ogrodem bo skończyłabym z ilością godną Wioletty Willas :-). Lucjan oczarował mnie urodą - masz mega cudownego pupila :-). Ja też uwielbiam duże rasy ( np. boerboel ) ale wielkie serce psów nie zależy od wielkości czworonożnego przyjaciela. I na pewno w Bardzo Smutnej Przyszłości - która , chcę tego czy nie, na pewno nadejdzie - będę mieć mniejszego psiaka. Niestety, duże psy zazwyczaj krócej żyją...

      Usuń
  2. Cóż za "słodyczek" mały! Bąbelek na całego :D
    Uwielbiam czworonogi, sama mam dwa psiaki (terriery), jednak nie da się ukryć, iż mam wielki sentyment właśnie do buldożków - moimi ulubieńcami są oczywiście buldogi francuskie, takie jak Twój ♥

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar obrażać mnie w komentarzu nie zostawiaj go, za wszystkie inne dziękuję. :)