niedziela, 14 sierpnia 2016

Moje ciążowe stylizacje


Kochane, dzisiaj coś dla ciężarówek :) W internecie roi się od inspiracji ciążowych stylówek, ale wszystko jest takie skomplikowane, a dziewczyny pozujące na zdjęciach są najczęściej chudziutkie i mają mały brzuszek, więc chociażby założyły worek płócienny to i tak będą wyglądać cudownie. . .
Prawdę mówiąc nie narzekam na swoją "ciążową figurę", bo wiem, że wiele mam boryka się z gorszymi problemami, ale nie jestem też bardzo szczuplutka i tak jak na początku, mój brzuszek rósł sobie bardzo powoli tak teraz, kiedy już jestem w połowie 7 miesiąca, niestety ciężko dobrać coś konkretnego, podkreślić swoje zalety i ukryć wady. Pewnie wiele z Was, które są w podobnym stanie lub mają już to za sobą pamięta czas, kiedy wszystkie t-shirty stały się za krótkie, a spodenki przy ciasne. Ogólnie muszę Wam powiedzieć, że gdy zaszłam w ciążę, zaczęłam się rozglądać za typowo ciążowymi ciuszkami, które są szyte specjalnie dla przyszłych mam. Niestety jakież było moje rozczarowanie, gdy okazało się, że nic mi się nie podoba z tej kategorii, a ceny są kosmiczne. Wówczas postanowiłam, że nie będę wydawać majątku na ubrania, które mi się nie podobają i których już potem nie założę. Czasami odnoszę wrażenie, że kobieta w ciąży, jest postrzegana jako niekształtna bryła, którą sklepy odzieżowe ubrały by w szeroką babciną bluzkę, szerokie, wielkie i ciężkie spodnie, albo w sukienkę najlepiej za kolano i płaskie, rozklapciałe buty. Wychodzę z założenia, że ciąża to czas, kiedy my kobiety mamy się czuć równie pięknie i seksownie, jak przed czy po ciąży. Postanowiłam, więc ubierać się "normalnie" w normalnych sklepach, w takich jak ubierałam się przed ciążą, w ubrania, które są wygodne, ale również kobiece i podkreślają brzuch, a nie go tuszują - przecież to nie wstyd, że mam w sobie dziecko. Musze przyznać, że wiele ubrań niestety musiałam odłożyć na przyszły sezon, gdyż po prostu zrobiły się "przymałe", aczkolwiek, mam wiele takich ubrań, szczególnie sukienek, które nosiłam przed ciążą i noszę teraz. Nie powiem, są krótsze niż były, ale czuje się w nich w miarę atrakcyjnie. Powiem Wam szczerze, że zauważyłam w wielu miejscach publicznych jak ludzie patrzą się na mnie, czasami mam wrażenie, że z niedowierzaniem i zdumieniem, zadając sobie pytanie "jest w ciąży i tak się ubiera!?" jak? normalnie? Najczęściej są to kobiety tak koło 40 i dalej no i panowie. Być może się mylę, ale wydaje mi się, że wiele osób uważa, że kobiecie w ciąży pewne rzeczy nie przystają, bo ten stan wymaga od niej szczególnego zachowania, zrobienia z siebie matki polki, po której już musi być widać, zmęczenie, bóle kręgosłupa i inne ciążowe dolegliwości. Najlepiej żeby się nie ubierała ładnie, nie malowała i zachowywała się jak na "dorosłą kobietę" przystało. Przepraszam Was, że wylewam tutaj swoje żale, ale taka jest prawda, kilka razy spotkałam się już z komentarzem starszych ode mnie osób, "nie za krótka ta sukieneczka", "nie zakładaj butów na obcasie, bo to nie wypada", "chyba nie powinnaś się tak mocno malować, będziesz matką"... Trochę to żałosne i śmieszne. Na szczęście nie przejmuję się tym, aż tak bardzo i robię tak jak uważam. Może wiele z Was się nie zgadza z moją opinią, ale to są moje odczucia, które niestety uważam za krzywdzące.

Czy któraś z Was też tak miała? Spotykałyście się z takimi opiniami na temat Waszego wyglądu? Zmieniłyście styl ubioru na czas ciąży? Opowiadajcie w komentarzach :) Poniżej moja instagramowa zbieranina ciążowych stylizacji. Buziaki :*


















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli masz zamiar obrażać mnie w komentarzu nie zostawiaj go, za wszystkie inne dziękuję. :)